Różnice

Różnice między wybraną wersją a wersją aktualną.

Odnośnik do tego porównania

porady_psychologiczne_w_pismach [2013/10/10 23:02]
porady_psychologiczne_w_pismach [2013/10/10 23:02] (aktualna)
Linia 1: Linia 1:
 +====== Anna Lissewska - NASTOLATEK.PL ======
 +
 +**„NASTOLATEK.PL czyli przewodnik po życiu nie tylko dla nastolatków,​ ich rodziców i pedagogów” – artykuł PORADY PSYCHOLOGICZNE W PISMACH
 +**
 +
 +Pytacie, czy rożnym kolorowym czasopismom,​ których sporo na rynku, można wierzyć. Czy osoba, która w takich pismach odpowiada na listy jest psychologiem i zna się na tym, o czym pisze. Czy warto się kierować podanymi tam radami. Czasem prosicie, bym poleciła Wam jakiś artykuł, książkę, stronę www na której znajdziecie rozwiązania dla swoich problemów.
 +
 +Znacie moje zdanie na temat rad i tych, którzy żerują na naiwności ludzkiej i złudzeniu, że w prosty sposób można odmienić swoje życie. Kilka razy o tym pisałam. Radzić można, w jakim proszku wyprać sweter, co ugotować na wystawną kolację, do jakiej restauracji warto iść a do jakiej nie (choć już to jest kwestią gustu), jakie brać środki antykoncepcyjne (chociaż już przy ich indywidualnym doborze konieczny jest wywiad lekarski)... Rady dotyczące zachowania, rozwiązywania życiowych problemów, nie są już takie oczywiste. Rad szukają bezradni. Udzielają ich ci, którzy bezradnymi nie lubią się czuć. A czasem właśnie skonfrontowanie kogoś z uczuciem bezradności,​ zamiast mamienie go głupią radą, jest najlepszą pomocą. Działanie za wszelką cenę zabija myślenie; zatrzymanie się w poczuciu bezradności robi miejsce na głęboką refleksję, a tylko ona jest motorem zmian. \\
 +W wielu czasopismach,​ szczególnie w tych młodzieżowych,​ na listy odpowiadają wyznaczeni do tego redaktorzy. Piszą co myślą, a nie zawsze ich myśli są dobre dla wszystkich. Ci redaktorzy, jak każdy z nas, mają naturalną skłonność do oceniania sytuacji podług swoich przeżyć, uprzedzeń, nie uświadamianych mechanizmów psychicznych. Tylko dobrze wyszkolony psychoterapeuta,​ który przeszedł własną psychoterapię,​ potrafi oddzielić swoje od cudzego i to też nie zawsze, dlatego musi mieć superwizję – ciągłą kontrolę innego psychoterapeuty nad swoją pracą z pacjentami. Spojrzeć na czyjś problem od każdej strony, nie tylko od swojej, to nie lada sztuka. Tym bardziej na problem nastolatka. Często problemy młodzieży postrzegane są jako błahe, troszkę śmieszne, wydaje się, że każdy dorosły, który ma je już za sobą, może się nimi zajmować. Wystarczy, że napisze coś na podstawie swoich doświadczeń,​ a już będzie to najwłaściwsza rada. Tymczasem ZWŁASZCZA problemy młodzieży są szczególne (patrz: [[:​DOJRZEWANIE PŁCIOWE – PSYCHIKA]]) i wielu dorosłych nie jest w stanie zrozumieć, co dzieje się w umysłach nastolatków,​ tak jak zresztą nie rozumieli, co się działo z nimi w tamtym czasie. Oczywiście są rady nieszkodliwe,​ które nie są w stanie naruszyć czyjejś równowagi psychicznej tego, kto chciałby się do nich zastosować;​ są też rady bez znaczenia, tzn. takie, których i tak dana osoba nie jest w stanie zrealizować,​ bo psychicznie nie jest do tego zdolna, a psychika rzadko w radach jest uwzględniana. Są jednak niestety porady, które czynią wiele szkody. Np. wpuszczają w poczucie winy, poczucie niskiej wartości, bycia kimś nieudacznym,​ beznadziejnym,​ skoro nie może zrealizować cudownej instrukcji na szczęście. Zrównują ludzi nie biorąc pod uwagę ich osobistych, głębokich problemów, przeżywane są jako zarzut, że nie jest się kimś „normalnym”,​ kto czyni właściwie,​ choć „właściwie” oznacza, co autor porady uważa, że czynić należy. Wszystko jedno, czy są to moralizatorskie wywody o życiu w czystości (o konsekwencjach konfliktu między impulsami z ciała lub potrzebami, a powinnościami głoszonymi przez domorosłe autorytety, pisałam przy okazji tematu: [[:​GRZECH]]) czy nie wyważone instrukcje seksualne. Z punktu widzenia psychicznych konsekwencji wszystko jedno, czy to, jak się czynić powinno, głoszone jest z ambony (choć dla niektórych ma wtedy moc, której się nie da zaprzeczyć),​ czy z łamów popularnych gazet, czy na stronach www. Nakazy i zakazy religijne, tak jak obowiązująca moda, styl, co jest już passe a co trendy, cool, wyznacza drogę wielu ludziom, którzy nie mają odwagi iść swoją. Kiedy nastolatka czyta w pisemku dla dziewcząt odpowiedzi na listy o seksie analnym, punkcie G i o tym, jak zadowolić chłopaka, myśli, że coś z nią nie tak, skoro jeszcze nawet nie całowała się z chłopcem. „Inni to już robią, nie mogę być gorszy/a” jest powodem podejmowania pewnych decyzji, choć gotowości psychicznej na to nie ma. Moja strona niestety też się do tego może przyczyniać,​ właściwie przed niektórymi artykułami powinnam napisać „dozwolone dla tych, których to już ciekawi”. \\
 +Jeśli więc czytacie gazetowe porady, zwróćcie uwagę, kto się pod nimi podpisuje. Jeśli nie jest psychologiem lub psychoterapeutą,​ możecie je przeczytać jako ciekawostkę:​ co na ten temat myśli pan/pani X. Na pewno nie jest to obowiązująca Was reguła, zresztą żadna ​ nie jest, choć nad pewnymi rzeczami, jeśli piszą o nich doświadczeni w pracy z ludźmi specjaliści,​ warto się zastanowić. Niestety nie każdy podpisany pod artykułem, czy wypowiadający się jako konsultant na łamach czasopism, psycholog czy psychoterapeuta jest specjalistą. Na tym polu działają lepiej lub gorzej wyszkoleni, mniej lub bardziej doświadczeni,​ nie mówiąc o hochsztaplerach,​ krewnych i znajomych królika czyli redaktora, którzy wypowiadają się tak, jak redaktorowi naczelnemu pasuje do koncepcji, a co wcale nie jest psychologiczną prawdą. Często też problem jest spłycany, by „nie nudzić czytelnika”. Pamiętajcie,​ że gazety muszą się sprzedawać i dlatego mają trafiać w gust przeciętnego konsumenta, a ten (tak przynajmniej twierdzą redaktorzy, choć mnie się tak do końca nie chce w to wierzyć) lubi być mamiony łatwymi rozwiązaniami i nie chce być zmuszany do myślenia na niewygodne tematy. Stąd większość mądrych artykułów nie wychodzi na światło dzienne i kończy w szufladach. Na szczęście nie dotyczy to Nastolatka, gdzie Redaktor Naczelny prawdy się nie boi i wierzy w Waszą mądrość i potrzebę rzetelnej wiedzy. A Ci, którzy wolą głupie rady i łatwe, choć na dłuższą ​ metę nieskuteczne rozwiązania,​ zawsze mogą kliknąć w taki krzyżyk w prawym górnym rogu:)