Różnice

Różnice między wybraną wersją a wersją aktualną.

Odnośnik do tego porównania

masturbacja [2013/10/10 23:02]
masturbacja [2013/10/10 23:02] (aktualna)
Linia 1: Linia 1:
 +====== Anna Lissewska - NASTOLATEK.PL ======
 +
 +**„NASTOLATEK.PL czyli przewodnik po życiu nie tylko dla nastolatków,​ ich rodziców i pedagogów” – artykuł MASTURBACJA
 +**
 +
 +Inaczej onanizm, samogwałt (cóż za nieadekwatna nazwa!), walenie konia... czyli samozaspokojenie popędu seksualnego. Nazwa onanizm jest zasługą biblijnego Onana, a raczej tych, którzy błędnie zinterpretowali jego poczynania. Bo Onan wcale się nie masturbował (choć pewnie też to robił, ale nie na kartach biblii), tylko trwonił nasienie przy [[:STOSUNEK PRZERYWANY|STOSUNKU PRZERYWANYM]],​ "​rzucał"​ je na ziemię wycofując się z kobiecej pochwy tuż przed wytryskiem, a religia katolicka mówi, że to grzech, gdy nasienie nie trafia tam gdzie jego miejsce. I to religijne przykazanie jest przyczyną całego zamieszania wokół masturbacji. \\
 +
 +Z punktu widzenia biologii, rozwoju człowieka, masturbacja pełni bardzo ważną funkcję. Jest jednym z dwóch sposobów rozładowania napięcia seksualnego w przypadku, gdy nie jest to możliwie w trakcie współżycia seksualnego. Drugim są POLUCJE NOCNE, czyli mimowolny wytrysk nasienia przez sen. Szczególnie istotna to funkcja w przypadku chłopców, których popęd seksualny jest wielki, a możliwości jego rozładowania w trakcie stosunków płciowych - żadne. I zresztą całe szczęście. Trudno sobie wyobrazić, że np. trzynasto-, czternastolatkowie regularnie współżyją z kobietami i nie daj Boże płodzą dzieci. Oczywiście to się zdarza, ale nie jest to normą i ze względów, o których możecie przeczytać w [[:W JAKIM WIEKU MOŻNA ROZPOCZĄĆ WSPÓŁŻYCIE SEKSUALNE]],​ lepiej żeby się nigdy nie stało. Tymczasem właśnie w tym wieku chłopcy miewają największą potrzebę rozładowania popędu seksualnego,​ największą potencję i "​napór"​ nasienia. Zaryzykowałabym stwierdzenie,​ że właśnie po to Bóg (niech każdy wstawi sobie tu siłę wyższą, mądrość ponadludzką,​ w którą wierzy) dał ludziom masturbację,​ żeby sobie z tą dysproporcją między chęciami a możliwościami mogli poradzić, nie czyniąc nikomu krzywdy. Trudno więc zrozumieć, dlaczego miałby to być grzech. I o ile religijne restrykcje wobec zachowań seksualnych nie mają takiego wpływu na ludzi dorosłych, bo jako dorośli mają na tyle dojrzałą psychikę, że umieją sobie z tym poradzić, o tyle psychika dzieci i młodych bardzo osób obciążona poczuciem winy i lękiem przed karą za masturbację,​ przy jednoczesnej bezradności wobec siły swoich popędów i potrzeby zaspokojenia ich, może sobie nie poradzić. Konflikt między popędem a religijną powinnością,​ jest często przyczyną psychicznych problemów w przyszłości,​ nie tylko w sferze seksu. \\
 +
 +Zainteresowanie swoim ciałem, próby "jak ono działa",​ fantazje seksualne są normalnym zjawiskiem, świadczącym o zdrowiu psychicznym i prawidłowym rozwoju człowieka. Są wręcz niezbędne, by przygotować się na spotkanie seksualnego partnera. W [[:W JAKIM WIEKU MOŻNA ROZPOCZĄĆ WSPÓŁŻYCIE SEKSUALNE]] jest mowa o trzech schodkach na seksualnej ścieżce. Pierwszym jest poznanie siebie i swojego ciała, czemu między innymi służy też onanizm. Stwierdzono,​ że dziewczęta (tak, tak, masturbacja nie jest domeną chłopców),​ które się onanizowały,​ nie mają jako kobiety problemów z przeżywaniem orgazmu. Tu zawsze pada zarzut, że namawiam do grzechu. Nie namawiam. Jeśli ktoś nie ma takich potrzeb, masturbacja go nie interesuje, jego popęd jest słaby albo ulokował się w jakiejś czynności zastępczej czy został zagłuszony,​ wyparty, do tej pory się nie obudził, namówić się na pewno nie da. Chodzi o tych, którzy się boją, że źle czynią, nie wiedzą, co o tym myśleć, mają sprzeczne komunikaty, słyszą bzdury w stylu: "​oślepniesz,​ włosy między palcami ci od tego urosną, lub na plecach",​ a do dziewcząt: "jak będziesz to robić, łechtaczka stanie się tak duża jak penis",​ żyją w lęku, że coś im grozi, że zostaną potępieni i ukarani za swe niecne czyny. Boją się, wstydzą, ale nie umieją się powstrzymać - i to jest sytuacja, która jest nie do zniesienia, rodzi stres i problemy na przyszłość. I tych chcę uspokoić. DOPÓKI JEST TO SPOSÓB NA PORADZENIE SOBIE Z NADMIAREM SEKSUALNEGO NAPIĘCIA, WSZYSTKO JEST W PORZĄDKU. I mówię to jako psychoterapeuta i człowiek, a nie autorytet moralny. \\
 +
 +Masturbacja może służyć też innym celom. Czasem robią to małe dzieci, które jeszcze nie mają tak silnych potrzeb seksualnych,​ które by to tłumaczyły. Bo też chodzi im o coś innego, niż pożądanie płciowe, choć wg Freuda, wszelkie pobudzenie płynące z ciała domagające się zaspokojenia,​ ma charakter seksualny. Małe dzieci, gdy odkryją, że stymulacja narządów płciowych prowadzi do przyjemnych odczuć - najpierw przyjemnego pobudzenia, ciepła, które ogarnia całe ciało, a następnie rozkosznego uwolnienia się od tego napięcia, chętnie korzystają z tego odkrycia, zwłaszcza że to przyjemność,​ którą mogą dostarczyć sobie same, niezależnie od rodziców. Nie towarzyszą temu jednak fantazje erotyczne. Nietrudno się domyśleć, że im mniej pobudzenia i przyjemności płynących z bliskiej relacji z rodzicami, im większy głód emocjonalny,​ tym większa szansa, że dziecko odkryje sposób dostarczania sobie tego samemu i żadne perswazje nie wybiją mu tego z głowy. Co najwyżej zacznie się z tym ukrywać. Bo do życia potrzebny jest nie tylko pokarm w postaci jedzenia ale i emocjonalny.
 +
 +Czasem staje się to nałogiem i dopiero dorosłe współżycie z partnerem sprawi, że będzie można zrezygnować z samowystarczalności. Ten emocjonalny głód jest częstą przyczyną bardzo wczesnego rozpoczynania współżycia.
 +
 +Problem z masturbacją zaczyna się wtedy, gdy zastępuje ona normalne współżycie,​ mimo że jest już ono możliwe. Należy przypuszczać,​ że oznacza to lęk przed podjęciem dorosłej roli płciowej, lęk przed bliskością,​ intymnością z drugim człowiekiem,​ przed skonfrontowaniem się z rolą kochanka (być może z obawy przed nie sprostaniem jej i ośmieszeniem),​ w przypadku kobiet - lęk przed penetracją. Stąd uciekanie w samowystarczalność,​ której w takiej sytuacji o wdrukowanie nie trudno (o imprintingu seksualnym piszę przy [[:W JAKIM WIEKU MOŻNA ROZPOCZĄĆ WSPÓŁŻYCIE SEKSUALNE]]).
 +
 +Problemem może być, gdy masturbacja staje się nałogiem i jak każdy nałóg służy poradzeniu sobie z głodem emocjonalnym,​ codziennym stresem, napięciami z sytuacji rodzinnej czy szkolnej, które rozładowuje się poprzez wielokrotne,​ właśnie nałogowe doprowadzanie się do szczytowania. Ta chwilowa ulga "tuż po" szybko mija i trzeba ponownie ją wskrzesić, byle tylko nie pozostać w stanie emocjonalnej pustki czy nieznośnego napięcia. Lepiej może jednak byłoby w takiej sytuacji zwrócić się po pomoc do specjalisty (np. psychoterapeuty) i rozwiązać swoje problemy, zamiast zagłuszać onanizmem. Zwłaszcza że w przypadku chłopców, gdy za każdym razem dochodzi do wytrysku, można się wycieńczyć fizycznie! Produkcja porcji nasienia wymaga nakładu energii i cennych składników odżywczych. Przy intensywnej masturbacji czy w ogóle życiu seksualnym wskazane jest odpowiednie odżywianie :).
 +
 +PS:
 +Niepokoi was, czy masturbacja nie będzie powodem przedwczesnego wytrysku, gdy już rozpoczniecie współżycie. Seksuolodzy nie są co do tego zgodni, ale można przypuszczać,​ że nawyki z okresu, gdy zaspokaja się samemu, mogą pozostać na dalsze życie. Zjawisko imprintingu seksualnego dotyczy wszelkich zachowań seksualnych,​ a więc i masturbacji. Jeśli chłopak sam dochodzi do wytrysku jak najszybciej się da, to bardzo prawdopodobne,​ że wytworzy u siebie taki odruch i w sytuacji z partnerką sytuacja się powtórzy. Jednak kłopotu z przedwczesnym wytryskiem należy przede wszystkim doszukiwać się w silnym napięciu, z jakim chłopak przystępuje do kontaktu intymnego, a wiadomo, ktoś, kto często się onanizuje, z pewnością to napięcie ma w sobie od dawna i to ono skłania do rozładowywania poprzez samogwałt. Często też osoby onanizujące się żyją w tak silnym poczuciu winy wobec swoich impulsów seksualnych,​ że ujawnia się ono także podczas kontaktu seksualnego i uniemożliwia go. Osoby mające problemy emocjonalne utrudniające intymne zbliżenie się do drugiej osoby, często uciekają w masturbację. Tak samo osoby przejawiające skłonności do nietypowego seksu, z lęku przed ujawnieniem tego i z obawy przed realizacją,​ dają temu upust w fantazjach towarzyszących masturbowaniu się. Tak więc to nie masturbacja jest winna późniejszym kłopotom w sferze seksu – te kłopoty były dużo wcześniej, a onanizm mógł być jedynym sposobem radzenia sobie z nimi. Potwierdza to fakt, że wśród osób masturbujących się w warunkach, które mogłyby wpłynąć na ich późniejsze preferencje seksualne, tylko u nielicznych,​ właśnie tych, które mają już wcześniej takie skłonności czy psychiczną podatność,​ popęd seksualny ulega uwarunkowaniu. Jeśli więc niepokoi was nałogowa masturbacja,​ to słusznie, ale powinna głównie ze względu na problemy emocjonalne,​ które za nią stoją. Pewnym nieporozumieniem jest też dla mnie fakt wiązania masturbacji z obecnym czy przyszłym partnerem, głosy, że jest ona wyrazem nie liczenia się z nim, egoizmu. Tylko co ma jedno do drugiego? Normalna, nie nałogowa masturbacja służy rozładowaniu nadmiaru napięcia seksualnego. Seks wśród normalnych ludzi jest wyrazem miłości i więzi między nimi, sprawa rozładowania pobudzenia oczywiście ma w nim miejsce, ale jest środkiem do celu a nie celem samym w sobie. Jeśli więc ktoś porównuje te dwa zachowania seksualne: onanizm i współżycie,​ to raczej sam ma problem z przedmiotowym traktowaniem partnera, skoro mu to w ogóle przychodzi do głowy.\\
 +Przy okazji poruszę jeszcze jeden temat: wstrętu, ogromnej niechęci do onanizmu, przejawiających się głównie w potępianiu go i dorabianiu zastraszających teorii. Ktoś, kto to robi, ma głęboki, nie uświadamiany problem z własnymi pragnieniami związanymi z masturbacją. Walczy w ten sposób z własnymi impulsami lub zaprzecza własnym chęciom, ewentualnie w ten nieświadomy sposób radzi sobie z poczuciem winy za takie swoje pragnienia.
 +
 +